Niskie noty w hicie Polsatu to nie przypadek. Iwona Pavlović ujawnia kulisy
19. edycja „Tańca z gwiazdami” rozpoczęła się z przytupem. Już pierwszy odcinek pokazał, że w tym sezonie nie będzie taryfy ulgowej. Dwunastu uczestników po raz pierwszy zaprezentowało swoje układy taneczne, a jury nie szczędziło im krytycznych uwag i niskich ocen. Widzowie, przyzwyczajeni do łagodniejszych not, byli zaskoczeni, gdy nawet najlepiej ocenione występy otrzymywały „szóstki”.
W składzie jury również zaszły zmiany – miejsce Ewy Kasprzyk zajęła Julia Wieniawa, znana z programu „Mam talent”. Jednak to nie personalia, a podejście do oceniania wzbudziło największe emocje. „Coś takiego się zadziało, po jakimś czasie, że a to był pierwszy odcinek, a to było ich szkoda, a to był odcinek rodzinny, a to ich szkoda. I my już 7, 8, 9. »7 to już bardzo słabo!« No nie! 7 to jest ekstra, a 5 to jest dobrze i rzeczywiście taka była nasza narada sędziowska, żebyśmy też pod tym względem wrócili do korzeni” – tłumaczy Iwona Pavlović w rozmowie z RMF FM.
Widzowie w szoku po ocenach w „Tańcu z gwiazdami”. Czarna Mamba zabrała głos
Surowość jurorów nie jest przypadkowa. Jak wyjaśnia Iwona Pavlović, decyzja o zaostrzeniu kryteriów zapadła podczas narady sędziowskiej. Dla Czarnej Mamby w pierwszym odcinku szóstka to była najlepsza ocena. „Chodzi nam też o to, żeby pary doceniły otrzymanie dziesięć, żeby czekały na tę dziesiątkę, żeby dążyły do niej, żeby czuły, że zasłużyły, bo moim zdaniem to jest mobilizacja” – podkreśla jurorka.
To właśnie motywacja uczestników była głównym powodem zmian. „Nie ma nic piękniejszego niż iść do celu. Iść, a nie już tam być na początku, bo wtedy spada chyba mobilizacja do tego, żeby pracować. Więc to jest takie nasze główne działanie, bo to nie jest kara za grzechy, to nie jest coś, że jesteśmy bardziej surowi” – dodaje Pavlović.
Jurorka zwraca uwagę, że w poprzednich edycjach oceny od 1 do 5 praktycznie zniknęły z tabeli wyników. „Ja mam wrażenie, że oceny od 1 do 5 w tamtych edycjach już w ogóle zniknęły” – podsumowuje Pavlović. Teraz jednak wszystko ma się zmienić – uczestnicy muszą naprawdę zapracować na najwyższe noty.
Rewolucja w punktacji „Tańca z gwiazdami”. Pavlović ujawnia decyzję jury
Powrót do surowych ocen to nie tylko wyzwanie dla uczestników, ale także dla widzów, którzy przyzwyczaili się do wysokich not już w pierwszych odcinkach. Nowa filozofia jury ma jednak przywrócić emocje i napięcie, które towarzyszyły pierwszym edycjom „Tańca z gwiazdami”. Czy widzowie zaakceptują tę zmianę? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: w tej edycji nikt nie dostanie „dziesiątki” za darmo.
Surowość jurorów „Tańca z gwiazdami” to nie kara, lecz próba przywrócenia prestiżu i rangi najwyższych ocen. Uczestnicy muszą udowodnić, że zasługują na uznanie, a widzowie mogą spodziewać się jeszcze większych emocji na parkiecie.
- „To zaczęło iść w złą stronę”. Iwona Pavlović ogłasza zmiany tuż po starcie „Tańca z gwiazdami”
- To oni dostali najwięcej głosów od widzów „Tańca z gwiazdami”. Wyciekły wyniki
- „Bezczelność zaprowadzi ją na szczyt”. Wieniawa wymownie o Englert w „Tańcu z gwiazdami”
- Polsat nadał komunikat ws. uczestnika „Tańca z gwiazdami”. Wieści tuż po premierze
- Szokująca decyzja jurorów „Tańca z gwiazdami”. Tego widzowie się nie spodziewali

