Zuzanna Janusz usłyszy pytanie za milion
Do „Milionerów” zgłosiła się pochodząca z Warszawy Zuzanna Janusz – absolwentka lotnictwa i kosmonautyki z planami na przyszłość związanymi z astronomią. Pewna siebie uczestniczka bardzo sprawnie odpowiadała na kolejne pytania. Hubert Urbański ledwo kończył czytać warianty, a zawodniczka już prosiła o definitywne zaznaczenie wybranej opcji.
Tak było też w pytaniu za pół miliona, które dotyczyło zwierzęcia-symbolu Szkocji. Zuzanna Janusz jeszcze przed odczytaniem wariantów przyznała, że przyszedł jej do głowy jednorożec. Ostatecznie zaznaczyła później tę opcję i stanęła przed pytaniem za milion. To z kolei usłyszymy już na początku odcinka 5 listopada o 19:55.
Niebywała sytuacja w „Milionerach”
Największych problemów przysporzyło zawodniczce pytanie o piłkę nożną za 250 tysięcy złotych:
W 2025 roku Ewa Pajor zdobyła pierwszą w historii w kategorii żeńskiej nagrodę imienia…
Dostępne warianty to kolejno: Gerda Müllera, Ferenca Puskása, Johana Cruyffa i Sócratesa. Zuzanna Janusz skorzystała z koła ratunkowego: telefonu do przyjaciela. Początkowo chciała wycofać się z gry, gdyż nie była pewna odpowiedzi. Dodatkowo jej wujek, do którego zadzwoniła, obstawił wariant B, który był sprzeczny z jej intuicją. Ostatecznie uczestniczka zdecydowała się na zaznaczenie odpowiedzi A - Gerda Müllera.
Dziadek zawodniczki siedzący na trybunach stwierdził, że jego zdaniem jest to zła odpowiedź. W „Milionerach” rozległ się aplauz po tym, jak Hubert Urbański przyznał rację właśnie Zuzannie. To pozwoliło jej grać dalej i przejść przez pytanie za pół miliona. Niedawno inny uczestnik rezygnował właśnie na tym etapie.
Ile dostaje zwycięzca „Milionerów”?
Choć może wydawać się to prostym pytaniem, w rzeczywistości na konto zwycięzcy programu wcale nie trafia okrągły milion. Tą wiadomością podzieliła się ze światem Elżbieta Marszalec, która miała okazję sięgnąć po główną nagrodę. Z uwagi na obowiązujący w Polsce system podatkowy, część kwoty zostaje potrącona.

