Marcin Dorociński zagrał w międzynarodowej produkcji u boku wielkich gwiazd kina
Marcin Dorociński coraz mocniej zaznacza swoją obecność w międzynarodowych produkcjach. Po rolach w „Gambit królowej” i „Wikingowie: Walhalla” oraz „Mission: Impossible – Dead Reckoning – Part One” polski aktor dołączył do obsady filmu „Katastrofa w duecie” (oryg. „Mayday”), w którym zagrał u boku Ryana Reynoldsa i Kennetha Branagha. Dorociński wciela się w Alexandra Volkova, bezwzględnego przeciwnika głównych bohaterów.
Kenneth Branagh nie mógł nachwalić się Marcina Dorocińskiego. „Prawdziwa gwiazda filmowa”
Kenneth Branagh opowiedział o pracy z Marcinem Dorocińskim w rozmowie z Anną Tatarską dla „Dzień dobry TVN”. Nagrodzony Oscarem brytyjski aktor i reżyser nie szczędził polskiemu artyście komplementów. Z uznaniem mówił o jego talencie, pracowitości, osobowości, warunkach fizycznych oraz zaangażowaniu w przygotowaniach do roli.
Oj, spuścił mi bęcki - żartował, wspominając ich współpracę.
Marcin jest bardzo silny i bardzo przystojny. Wspaniale mi się z nim grało. Jest zdolny, prawdziwa gwiazda filmowa i też dobry człowiek, który ciężko pracował i był bardzo przygotowany – dodał Branagh.
Post on Instagram
Gwiazdor podkreślił, że Dorociński doskonale odnalazł się w roli antagonisty i stworzył wyrazistą, budzącą respekt postać. Zaznaczył także, że aktorzy szybko nawiązali dobrą relację, a praca na planie była dla nich przyjemnym doświadczeniem:
Wspaniale się z nim współpracowało i polubiliśmy się. W filmie jest fantastyczny, bo żeby coś takiego wyszło, potrzeba świetnego czarnego charakteru. A Marcin jest silny, seksowny, inteligentny i niebezpieczny. Cieszymy się, że wasza wielka polska gwiazda mogła z nami być.
Branagh żartobliwie zdradził, że Dorociński miał na planie tylko jeden problem - nie przepadał za scenami, w których jego bohater musiał ponieść porażkę.
Problem miał tylko wtedy, kiedy musiał przegrać. Nie chciał przegrywać. Na pewno nie chciał po prostu zawieść Polski. No cóż, taki był scenariusz – powiedział ze śmiechem.
Post on Instagram
Dorociński o współpracy z Kennethem Branaghem. „To był największy zaszczyt mojej kariery”
Podziwu dla Kennetha Branagha nie ukrywał również Marcin Dorociński. Polski aktor już wcześniej dzielił się w mediach społecznościowych emocjami, jakie towarzyszyły mu po otrzymaniu propozycji zagrania u boku brytyjskiej gwiazdy. Przyznał, że możliwość pracy z artystą o tak imponującym dorobku była dla niego wyjątkowym doświadczeniem.
Kiedy dowiedziałem się, że zagram z nim w filmie, to wstrzymałem oddech. Raz, dwa, trzy: oddychaj głęboko, Marcin – mówiłem sobie. Musiałem się uszczypnąć. I nie powiem. Kolana mi zmiękły. W gardle zaschło. Ale było wspaniale. To był największy zaszczyt mojej kariery. Wielkie wzruszenie, jeszcze większe emocje – napisał Dorociński.
Aktor wspomniał również o wysiłku, jaki włożył w zdobycie roli. Jak przyznał, musiał nagrać wiele próbnych materiałów, zanim otrzymał szansę udziału w produkcji: „Warto było nagrać (i przegrać) te 1200 self-tape’ów, zacisnąć zęby i nie poddawać się, aby teraz być w kalendarzówce numerem 3. Bo kiedy numerem jeden jest Ryan Reynolds, a numerem dwa sir Kenneth Branagh, to chyba lipy nie ma?”
Post on Instagram
O czym jest „Katastrofa w duecie” z Dorocińskim, Reynoldsem i Branaghem?
„Katastrofa w duecie” to film akcji, którego fabuła rozgrywa się w 1987 roku, w czasach zimnej wojny. Ryan Reynolds gra porucznika Troya Kelly’ego, pilota amerykańskiej Marynarki Wojennej. Podczas tajnej misji dochodzi do wypadku, w wyniku którego bohater trafia na terytorium Związku Radzieckiego. Aby przeżyć i wrócić do domu, Kelly musi połączyć siły z Nikołajem Ustinowem, byłym agentem KGB, w którego wciela się Kenneth Branagh. Współpraca nie będzie jednak łatwa, a na ich drodze stanie Alexander Volkov, radziecki agent grany przez Marcina Dorocińskiego.
Film „Katastrofa w duecie” zadebiutował na platformie Apple TV 4 września 2026 roku.
Post on Instagram
- Dorociński szczerze ocenił kreację Schuchardta w „Lalce”. Każdy z nich zagrał Stanisława Wokulskiego
- Kinowa wersja „Lalki” Kawalskiego to nie wszystko? „Jest taki wstępny plan, żeby za 3 lata wypuścić serial”
- Teraz gra Stanisława Wokulskiego w „Lalce”, ale Marcin Dorociński występował też w amerykańskich produkcjach! Oto największe hity
- „Bez Marka nie byłbym takim Wokulskim”. Dorociński dziękuje Markowi Kondratowi
- Marcin Dorociński znów u boku hollywoodzkich gwiazd! Oto zwiastun nowego filmu z polskim aktorem
